Na przecieki w garażach podziemnych należy spoglądać z szerszej perspektywy niż tylko miejsce wypływu wody. Ponieważ woda lubi wlewać się w miejscu A, a wyciekać w C, zupełnie pomijając miejsce B. Dlaczego? Bo akurat tak jest wodzie łatwiej. Szersza perspektywa niestety często łączy się z koniecznością posiadania grubszego portfela.

Sytuacja na obiekcie 

Zrzut ekranu 2017-10-03 o 11.56.29-kopiaObiekt mieszkalny z garażem podziemnym jedno poziomowym posadowiony na płycie dennej. Posadzka garażu w postaci dodatkowej warstwy spadkowej wylanej na folii jako warstwie poślizgowej. W posadzce zabetonowany odpływ liniowy, nieszczelny. Woda z odpływu przedostaje się pod posadzkę i po płycie fundamentowej rozpływa na całą powierzchnię parkingu.  

 

 

Korytarz i klatka schodowa 

Zrzut ekranu 2017-10-03 o 11.57.38-kopiaHala parkingu oddzielona jest od klatki schodowej wewnętrzną ścianą żelbetową stojącą na płycie dennej. Brak uszczelnienia styku roboczego płyty i ściany. Ściana o grubości 24 cm jest otynkowana tynkiem na bazie gipsu od strony korytarza. Tynkowanie odbywało się jeszcze przed wylewaniem posadzki aplikowanej maszynowo wewnątrz korytarza, więc sięga aż do poziomu płyty dennej. 

Woda z garażu przedostaje się pod ścianą z garażu pod posadzkę na korytarzu. Przepływa przez styk roboczy płyty fundamentowej i ściany. Wilgoć dociera to gipsowego tynku i ten jako materiał silnie higroskopijny zaczyna chłonąć wodę. Na powierzchni ściany pojawiają się plamy świadczące niezbicie o niszczeniu tynku z powodu wilgoci. Uszkodzenie tynku i powłoki malarskiej powiększa się i przesuwa coraz wyżej. 

W związku z omówioną wcześniej szerokością perspektywy wymuszona grubością portfela, zamiast uszczelniania odpływu liniowego w garażu postanowiono uszczelnić styk roboczy wewnętrznej ściany i płyty dennej. Dzięki temu klatka schodowa zostanie odseparowana od zalanego parkingu jak wyspa na morzu. I tak było ustalone na około miesiąc przed naszym wejściem na obiekt. 

Spóźnienie i konieczność działań 

Jednak nie przybyliśmy miesiąc później, opisywane w tym artykule opady sprawiły, że na kilku naprawianych w tym czasie obiektach pojawiły się dodatkowe przecieki. Nie udało się zakończyć tamtych napraw w terminie, nasza obecność przesunęła się w czasie. Generalny wykonawca, naciskany przez zarządcę nieruchomości, musiał wprowadzić na obiekt ludzi od uszczelnień. I wprowadził. Znowu się okazuje, że wymuszone decyzje nie są tymi najlepszymi.

Działania wykonawcy 

IMG 20171002 083529 miniJak widać na załączonym zdjęciu, miejsce uszkodzenia tynku na ścianie żelbetowej zostało potraktowane wybitnie dosłownie. W ścianie wywiercono szereg nieuporządkowanych w żaden znany mi wzór geometryczny otworów i zainstalowano w nich pakery iniekcyjne. Nie mam pojęcia jednak, czy coś udało się wpompować w ślepe otwory wiercone w LITYM, zdrowym jak dzwon, betonie ok. 50 cm powyżej styku roboczego. Niemal spadłem z krzesła kiedy zobaczyłem to zdjęcie na swoim telefonie.  

Próbując wytłumaczyć sobie sens wiercenia takich otworów, w takim miejscu i w takim materiale przyszło mi do głowy, że to była próba wykonania iniekcji strukturalnej. Bo do niczego innego nie chciało to być podobne. 

 

 

Konkluzja dodatkowa 

IMG 7108-kopiaDodam tylko, że nasz zleceniodawca nie poinformował nas przed wejściem na obiekt, że pomiędzy  wizją lokalną, a naszym przyjazdem na budowę miała miejsce próba naprawy. I przez takie „próby naprawy” później słyszę nastepujące zdanie: „Panie, ta iniekcja jest do niczego, już raz próbowaliśmy, nie wyszło”. 

Wykonaliśmy iniekcję styku ściany żelbetowej i płyty dennej

 

Ciekawostką jest też fakt, że w sytuacji udowodnienia błędów poprzednich ekip (swoją drogą poprzednie ekipy zawsze coś robią źle 😃 ) zleceniodawcy nie dążą do wyegzekwowania u nich swoich praw. Pada tylko pytanie, co teraz można zrobić.

Masz pytania? Pisz na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

mgr inż. Mateusz Furs

manager ds. iniekcji

Inblock sp. z o.o.

 

Inblock sp. z o.o.

02-001 Warszawa

Al. Jerozolimskie 85/8

NIP 701-039-26-72

KRS 0000473003; SĄD REJONOWY DLA M. ST. WARSZAWY W WARSZAWIE, XII WYDZIAŁ GOSPODARCZY KRAJOWEGO REJESTRU SĄDOWEGO
Wysokość kapitału zakładowego: 50 000 PLN wpłacony w całości.

Zamknij

Ta strona uzywa plików cookies aby zapewnić poprawne jej funkcjonowanie Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj naszą Politykę prywatności.

Akceptuję pliki cookies od tej witryny.

"