||

    Iniekcja epoksydem w tunelu metra

    Ponad miliard przejazdów pasażerów przez miejsce, które naprawiliśmy

    Mateusz Furs | Inblock


    O ile metrem można jeździć codziennie, nawet kilka razy dziennie, o tyle do tunelu schodzi się tylko nocą.

    Kiedy ostatni pociąg kończy kurs, a pasażerowie znikają z peronów, zaczyna się zupełnie inny świat. Metro przestaje być środkiem transportu, a staje się miejscem pracy – cichym, technicznym i wymagającym pełnej koncentracji.

    To właśnie wtedy wchodzą tam ludzie tacy jak my. Ci od iniekcji epoksydem.


    Noc w tunelu

    Była noc z niedzieli na poniedziałek. Około godziny 1:00.

    Zaczynamy jak zawsze – meldunek u dyżurnego, lista osób, przepustki, potwierdzenie obecności w planie robót. Tu wszystko musi się zgadzać.

    Peron wygląda niemal tak samo jak w ciągu dnia. Jasne światło, cisza, ale czuć, że to tylko chwilowa przerwa.

    O godzinie 1:00 wyłączany jest prąd na trzeciej szynie.

    Można wejść do tunelu.


    Pod ziemią

    Tunel metra nie przypomina klasycznej budowy.

    To zamknięty świat – stal, beton, instalacje. Wszystko pracuje. Wszystko jest pod obciążeniem.

    Naszym celem był punkt oznaczony:
    hm 113+50,00 – odcinek B12/B13, okolice stacji Politechnika

    W tunelach wszystko oznacza się hektometrami. Bez tego nie da się precyzyjnie określić miejsca.

    Nie ma tu skrótów.
    Nie ma objazdów.

    Jest jedno wejście, jeden kierunek i określony czas na wykonanie zadania.


    Konstrukcja, która pracuje każdego dnia

    Każdego dnia przez ten tunel przejeżdżają setki pociągów.

    A wraz z nimi – setki tysięcy pasażerów.

    Każdy przejazd to:

    • drgania,
    • obciążenia dynamiczne,
    • zmiany naprężeń,
    • praca konstrukcji na łukach i przy wyjściach z zakrętów.

    Jak każda konstrukcja – również tunel metra się zużywa.

    Pojawiają się:

    • rysy,
    • pęknięcia,
    • lokalne uszkodzenia.

    Naszym zadaniem było je znaleźć, ocenić i zaplanować naprawę.


    Iniekcja epoksydem

    W takich miejscach nie ma miejsca na prowizorkę.

    Naprawa musi:

    • przenieść obciążenia,
    • scalić konstrukcję,
    • działać przez lata,
    • wytrzymać ciągłą eksploatację.

    Dlatego stosuje się iniekcję epoksydową – technologię, która pozwala „skleić” beton od środka i przywrócić jego ciągłość.

    To nie jest kosmetyka.

    To ingerencja w konstrukcję, która później pracuje każdego dnia – pod kołami pociągów.


    Dobór żywicy – detal, który decyduje o trwałości naprawy

    W takich warunkach nie wystarczy użyć „jakiejkolwiek” żywicy epoksydowej.

    Dobór materiału musi odpowiadać rzeczywistym warunkom pracy konstrukcji.

    W przypadku iniekcji rys norma PN-EN 1504-5 wprowadza oznaczenia określające sposób pracy materiału po związaniu. Jednym z kluczowych parametrów jest ostatnia cyfra w klasyfikacji materiałów iniekcyjnych

    • „0” – materiał sztywny, przeznaczony do stabilnych rys, bez ruchu
    • „1” – materiał zdolny do przenoszenia naprężeń oraz pracy przy drobnych odkształceniach i drganiach

    Tunel metra to środowisko ciągłej pracy konstrukcji:

    • przejazdy pociągów,
    • drgania,
    • zmienne obciążenia,
    • mikroprzemieszczenia.

    Dlatego zastosowaliśmy żywicę epoksydową spełniającą wymagania normy PN-EN 1504-5 z oznaczeniem „1”.

    W tym przypadku była to żywica iniekcyjna KÖSTER Pox IN, która według karty technicznej spełnia te wymagania.

    To oznacza, że naprawa nie tylko scala beton, ale również współpracuje z konstrukcją w trakcie jej eksploatacji.

    I to jest różnica między naprawą, która wygląda dobrze na początku, a taką, która działa przez lata.

    KÖSTER KB-Pox IN- epoksydowa żywica iniekcyjna EP – 6 kg

    764.41 (621.47 netto)

    Czas

    Na wszystko mieliśmy niecałe 2,5 godziny.

    Inspekcja, dokumentacja, zdjęcia, decyzje.

    W tunelu nie można zostać „trochę dłużej”.

    Około 3:15 wracamy na stację.

    Miasto jeszcze śpi.

    Za chwilę zacznie się dzień – a tysiące ludzi wejdą do metra, nie mając pojęcia, co działo się tu kilka godzin wcześniej.


    A teraz najciekawsze

    Kiedy wtedy wychodziliśmy z tunelu, nie myślałem o jednej rzeczy.

    👉 Ile razy ktoś przejedzie przez to miejsce.

    Dziś można to oszacować.


    Ile przejazdów odbywa się przez to miejsce?

    Szacunkowo:

    • linia M1: ok. 500 000 przejazdów pasażerskich dziennie
    • odcinek w centrum (Politechnika–Centrum): ok. około 70% ruchu

    👉 Oznacza to, że:

    około 350 000 razy dziennie pasażerowie przejeżdżają przez miejsce tej naprawy

    To nie są pociągi.

    To są realne przejazdy ludzi – często tych samych, którzy codziennie korzystają z metra.


    Od 2016 roku…

    Od dnia zakończenia prac:

    👉 ponad miliard przejazdów pasażerów

    Poniżej aktualna liczba, która rośnie każdego dnia:


    Ilu to jest ludzi?

    W praktyce oznacza to:

    • setki tysięcy osób tygodniowo
    • miliony ludzi rocznie

    Każdy z nich korzysta z infrastruktury, która musi działać niezawodnie.


    Tego nie widać

    Nie ma tabliczki:

    „Tu wykonano iniekcję epoksydową”

    Nie ma informacji dla pasażerów.

    I tak ma być.

    Bo dobrze wykonana naprawa:
    👉 ma być niewidoczna


    Ale działa

    Działa codziennie.

    Pod obciążeniem.

    W zmiennych warunkach.

    Bez przerwy od lat.


    I to jest esencja tej pracy

    Nie chodzi o to, żeby coś zrobić.

    Chodzi o to, żeby:

    • działało długo,
    • działało bezpiecznie,
    • działało bez rozgłosu.

    Podobne wpisy