Izolacja częściowego podpiwniczenia
Częściowe podpiwniczenie to jeden z tych tematów, które na pierwszy rzut oka wydają się proste, a w praktyce potrafią sprawić ogromne problemy. Główny błąd polega na tym, że piwnicę traktuje się jako „oddzielny byt”, podczas gdy w rzeczywistości jest ona integralną częścią całego budynku – zarówno konstrukcyjnie, jak i pod względem pracy wilgoci oraz wody gruntowej.
Wykonanie skutecznej izolacji częściowego podpiwniczenia zawsze wymaga spojrzenia całościowego: określenia zakresu planowanych prac, zrozumienia układu konstrukcyjnego budynku oraz rozróżnienia, które ściany są ścianami zewnętrznymi, a które pełnią rolę ścian dzielących część podpiwniczoną od niepodpiwniczonej.
Przykładowy, prosty scenariusz
Rozpatrzmy jeden z najczęściej spotykanych przypadków: budynek częściowo podpiwniczony dokładnie w połowie swojej długości. Ściana oddzielająca część podpiwniczoną od niepodpiwniczonej przebiega w osi budynku.
Schodząc do piwnicy, widzimy cztery ściany:
- trzy z nich to ściany zewnętrzne budynku,
- czwarta to ściana dzieląca część podpiwniczoną od niepodpiwniczonej.
Na poziomie parteru ta ściana jest całkowicie niewidoczna – znajduje się pod posadzką i nie mamy żadnego dostępu do jej zewnętrznej powierzchni od strony gruntu, chyba że zdecydujemy się na rozkuwanie podłogi w części mieszkalnej.
Załóżmy dodatkowo, że ściany piwnicy wykonane są z pełnej czerwonej cegły, a na pewnej wysokości widoczna jest papa pełniąca funkcję izolacji poziomej. Papa znajduje się nieco powyżej planowanej posadzki piwnicy.
I tu pojawia się kluczowe pytanie: co z taką piwnicą zrobić i jak ją poprawnie zaizolować?
Izolacja od wewnątrz – pierwszy, niezależny etap
Prace wewnętrzne można wykonywać całkowicie niezależnie od robót zewnętrznych, co jest ogromnym atutem, zwłaszcza zimą.
Po wejściu do piwnicy zazwyczaj widzimy mur:
- wilgotny,
- z osłabionymi spoinami,
- miejscami spękany,
- nadgryziony przez czas i wilgoć.
Zauważalne jest przy tym, że część muru powyżej izolacji poziomej znajduje się w znacznie lepszym stanie i jest wyraźnie suchsza.
Przygotowanie ścian
Na początku określamy poziom planowanej posadzki (czyli przyszłego „szczelnego dna” piwnicy). Do tej wysokości:
- Usuwamy luźne fragmenty zaprawy i osłabione spoiny.
- Szlifujemy mur.
- Uzupełniamy spoiny zaprawą naprawczą, wyrównując lico ściany.
Izolacja pionowa od strony negatywnej
Na tak przygotowany mur, na całej wysokości aż do papy izolacji poziomej, nakładamy minimum dwie warstwy szlamu uszczelniającego, który:
- pracuje od strony ujemnego (negatywnego) parcia wody,
- jest przeznaczony do aplikacji od strony wnętrza.
Dobór odpowiedniego materiału warto oprzeć na przeznaczeniu, a nie marketingu – w praktyce oznacza to sprawdzenie kart technicznych i parametrów pracy przy parciu negatywnym.
Po wykonaniu izolacji pionowej ścian możemy przejść do kolejnego etapu.
Szczelne dno piwnicy – płyta betonowa
Następnie wykonujemy betonową płytę denną o grubości ok. 18–20 cm. Taka grubość:
- zapewnia odpowiednią masę przeciwdziałającą wyporowi wody,
- daje stabilne, nośne i względnie szczelne podłoże pod dalsze warstwy posadzki.
Płytę warto zbroić siatką. Przykład takiej realizacji w wideo poniżej:
Uszczelnienie styku ściana–płyta
W praktyce jednym z newralgicznych miejsc jest styk nowej płyty z istniejącym murem. Dlatego w naszych realizacjach stosujemy dodatkowe zabezpieczenie w postaci blachy Pentaflex, którą:
- wkleja się w nacięcie w murze przy użyciu kleju epoksydowego,
- pozostawia wysuniętą na 5–6 cm,
- a następnie zatapia w betonie nowej płyty.
Idealnie, gdy blacha znajduje się mniej więcej w połowie grubości płyty. Dzięki temu uzyskujemy szczelne i trwałe połączenie pion–poziom.
Ściana dzieląca – największy problem częściowego podpiwniczenia
Ściana oddzielająca część podpiwniczoną od niepodpiwniczonej nigdy nie będzie miała klasycznej izolacji zewnętrznej, ponieważ od strony gruntu jest przykryta posadzką parteru.
Dlatego:
- oczyszczamy ją na całej wysokości,
- usuwamy luźne spoiny,
- uzupełniamy zaprawą naprawczą,
- nakładamy co najmniej jedną, a najlepiej dwie warstwy szlamu pracującego przy ujemnym parciu wody.
Jest to izolacja pionowa wykonana od wewnątrz, która nie blokuje wnikania wilgoci w mur, ale uniemożliwia jej przedostawanie się do wnętrza piwnicy.
Izoleo – porównywarka mas izolacyjnych
Aby wybrać materiał izolacyjny spełniający to wymaganie (izolacja od strony negatywnej), polecam serdecznie skorzystać z naszego portalu Izoleo, w którym można wyszukiwać masy izolacyjne po zastosowaniu. Jest to portal, porównywarka produktów izolacyjnych z ponad 170 masami izolacyjnymi ponad 30 marek dostępnych na polskim rynku. Możliwe jest też dokonanie obliczeń na podstawie powierzchni izolowanych ścian dzięki pełnej digitalizacji wszystkich kart technicznych tych produktów. Rewelacyjne narzędzie pozwalające wyszukać produkt w kilka minut bez długiego ślęczenia nad wieloma kartami i niespójnymi opisami różnych produktów.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć: jeżeli mur będzie przez lata intensywnie nawilżany od strony gruntu, jego parametry mogą się pogarszać, a izolacja wewnętrzna po pewnym czasie może zacząć się odspajać.
Izolacja od zewnątrz – drugi, kluczowy etap
Dlatego tak istotne jest wykonanie pełnej izolacji zewnętrznej wszystkich dostępnych ścian budynku.
Zakres prac obejmuje:
- odkopanie ścian aż do ławy fundamentowej,
- ich umycie i naprawę,
- wykonanie izolacji pionowej (szlam dwuskładnikowy lub masa hybrydowa),
- przyklejenie płyt XPS,
- ewentualne zastosowanie folii kubełkowej,
- zasypanie wykopu piaskiem.
Jeżeli grunt jest słabo przepuszczalny (gliny, iły), zdecydowanie zalecany jest drenaż opaskowy na poziomie posadowienia. Jego zadaniem jest obniżenie lokalnego poziomu wód opadowych i zmniejszenie naporu na ściany – w tym na problematyczną ścianę dzielącą.
Prace wewnętrzne i zewnętrzne – niezależne od siebie
Ogromną zaletą tego podejścia jest fakt, że:
- prace wewnętrzne i zewnętrzne nie muszą być wykonywane jednocześnie,
- można je realizować w dowolnej kolejności.
Zimą sensowne jest wykonanie robót od środka, a wiosną – przejście do prac ziemnych.
A co w skrajnych przypadkach?
W budynkach na zboczach, gdzie woda napływa z góry i „uderza” w ścianę dzielącą, czasem jedynym rozwiązaniem jest iniekcja kurtynowa. Polega ona na wtłaczaniu żywicy akrylowej w grunt przez otwory wiercone na wylot w ścianie. To technologia:
- trudna,
- kosztowna,
- wymagająca ogromnego doświadczenia.
Wnioski na etapie projektowania
Jeżeli jesteś na etapie planowania budynku i myślisz o mini-piwniczce lub częściowym podpiwniczeniu, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wykonanie jej jako konstrukcji żelbetowej na płycie fundamentowej – czyli w formie „małej białej wanny”.
Żelbet:
- jest materiałem jednorodnym,
- znacznie lepiej „wybacza” drobne błędy,
- i w razie przecieków jest nieporównywalnie łatwiejszy do uszczelnienia niż mur z bloczków czy cegły.
Częściowe podpiwniczenie z murów to rozwiązanie wymagające dużej wiedzy, precyzji i konsekwencji w łączeniu izolacji poziomych i pionowych – bo one zawsze muszą iść ze sobą w parze.
